Dobranoc, Magda i X (teraz spi w lozku pod kaderka)
Xenia naprawde spi pod kolderka? Ale to
milusinskie. Ja tez bede pozwalala swemy psu spac na
lozku (mimo, ze pewnie niektorzy z Was twierdza, ze to
niewychowacze). Tym bardziej, ze czesto jestem sama w
domu, a tak to bedzie sie przynajmniej do kogo
przytulic.
A jakze. Ok. 5 razy w ciagu nocy zyczy sobie byc "pod". Jest w zwiazku z
tym cala procedura: wstaje i troca nosem w brzeg kadry i czlowieka. Trzeba
uchylic kadre.Potem robi tzw"koleczko" i zwija sie w klebek, ale jest to na
chwile. Potem rozwala sie jak chce.
Jak sie Jej robi duszno, to wypelza na koldre.
Caly widz polega na tym, zeby nie zabierala kadry z czlowieka i ukladala
jej pod siebie.
Wszystkie te zabiegi robimy juz przez sen, wiec nie jest tak tragicznie.
A poza tym jest rzeczywiscie milusio, cieplutko i slodko.
Malo wychowawcze ale ... jak sama napisalas- milusinskie! Jak przytuli sie do Ciebie takie rude
cieplutkie futerko to od razu zasypiasz.
Tylko ciekawa jestem czy beda bitwy o lozko jak moj maz bedzie w domu.
Beda, ale Rodezjany (no przynajmniej Bagi) z
godnoscia znosi spanie na materacu w takich chwilach
Jak to wyglada u Ciebie, kto wygrywa, Xenia czy Twoj malzonek?
Poszlismy w koncu na kompromis i kupilismy lozko 1,80 x 2 m.
Miescimy sie wszyscy, czasem tylko kadry brakuje, ale jest teraz
goraco, wiec po co nam ona :))
Poza tym czesciej trzeba zmianiac posciel i codziennie wysypywac z niej
piasek, ale dla pocieszenia nasi sasiedzi sypiaja z rottim i tez
nie narzekaja.
Podobno wlasciciele psow dziela sie na tych, co nie sypiaja z psami w
lozku i na tych, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
wskakuj na górę