<--
-->
Dzisiaj tak sobie sprobowalam porownac jak moje psy wykonuja komendy: Denar
- szkolony klikerowo i Guy - metoda tradycyjna. Po kolei psy wykonywaly te
sama komende (na lace, czyli nie w idealnych warunkach) - w roznej
kolejnosci, po pare razy. Noga: Denar juz siedzial przy nodze, Guy - z
ociaganiem podchodzil. To samo waruj - Denar padal tam gdzie stal, Guy z
godnoscia sie kladzie, siad: hop, Denar siedzi, Guy powoli. Do mnie: no, tu
oba bardzo sie spieszyly (jest to komenda uzywana przeze mnie gdy je wolam).
Wszystko Denar z niesamowitym zaangazowaniem. W oczy rzuca sie
roznica....Moze nie wszystko jest zwiazane ze sposobem szkolenia:
temperament maja inny i sa w roznym wieku, to przychodzenie do nogi
(najbardziej roznice bylo widac wlasnie tu), Guyowi moze byc tu lekko
zniechecony: w teatrze za przyjscie do nogi jest w sumie karcony....(nie
wiem dlaczego jeszcze ciagle to robi....). Moje podsumowanie: z Denarem bez
klikera bylo by mi trudno cokolwiek osiagnac, ridgebacki maja wlasne zdanie
o tym co robic, a Denar jest typowym przedstawicielem rasy...Uczenie
sztuczek (na ogol nie dokonczone uczenie) tez chyba wplynelo na
zaangazowanie Denara w szkolenie.
No to przyjmij moje gratulacje. To pocieszajace, gdy czytam o Twoich (i nie
tylko) postepach, wtedy ogarnia mnie wielki zapal na nauke z Bagilla. Przyznaje,
ze czasami jestem bardzo zniechecona. Wtedy na przyklad, gdy ma mnie daleko
gdzies. Indywidualista. Ale potem czytam Wasze maile i tak sobie mysle, no jak
Wam sie udaje, to nam tez.
Pod koniec marca przywoze z Finlandii suczke. Byc moze bede szkolic Safiri
przy pomocy klikera, a juz na pewno bedzie uczona inaczej niz Pasi.
Gdzie mogę dowiedzieć się czegoś więcej o metodzie klikerowej? Tak w
ogólnych zarysach wiem o co chodzi , ale chciałabym wypróbować tą metodę na
moim niesfonym psiaku.Lobo wykonuje polecenia ,ale bardzo powoli i po głębokim
namyśle. Czasami , gdy coś go zainteresuje to ogarnia go głuchota i najpierw
zrobi swoje a dopiero potem z opuszczonym łbem i skruszony wykonuje polecenie.
Może uda mi się osiągnąć coś klikerem.
Kliker faktycznie czyni cuda. Obecnie
ucze Safire poruszania kazda lapa z osobna na odpowiednia komende.
Na dobry poczatek zajrzyj sobie na interesujaca strone klikerowa:
http://www.kliker.pieski.eu.org Mozesz tez zapisac sie na klikerowa liste
dyskusyjna (wlasnie z tej witryny), ale uprzedzam, ze jest niezwykle
obfita - ok. 150 maili dziennie, wiele z nich nie na temat, dopoki sie nie
"wsiaknie". Nie bylam w stanie tego przetrawic. W sumie mozesz ustawic sobie
opcje "Web only" i wowczas czytasz posty "online". Naszym listowym
specjalista klikerowym jest Ania Bryc od Denara i Guya.
Jest tam (na liscie) mila atmosfera i zawsze mozna uzyskac dobra rade.
Denara szkole (mniej lub bardziej intensywnie - w zaleznosci od czasu i checi)
wlasnie klikerem. Sprobuj Ty tez. Polecenia wykonuje blyskawicznie (albo wcale :-))))
No wlasnie, czy rodezjan nie jest wystarczajaco inteligentny, zeby "olac"
komendy kiedy nie masz w reku klikera?
Tu nie chodzi o inteligencje. W skrocie przy tej metodzie pies sam
wybiera co woli robic. I nasza sprawa jest zeby wolal wykonac komende. Jesli
tego nie wybiera to znaczy, ze ma za mala motywacje, i nie wykonanie jest
bardziej oplacalne dla niego, trzeba tak kierowac szkoleniem, zeby psu sie
oplacalo byc poslusznym. I dlatego kazde polecenie jest wykonywane
blyskawicznie, jesli juz w ogole jest wykonywane. ;-)
RR (przynajmniej moj) maja silnie rozwiniete instynkty (np: pogoni,
polowania w ogole) i w zwiazku z tym rzeczywiscie sa trudne do szkolenia, bo
folgowanie instynktom jest bardzo samo nagradzajace i trudno z tym
konkurowac.
Niewiele wiem o tej metodzie i nie jestem do niej przekonana. Prawdopodobnie
jedno z drugim sie wiaze i powinnam troche sie o tym dowiedziec zanim zaczne
krytykowac.
Po co masz krytykowac? Jesli metoda Ci nie lezy mozesz z niej nie
korzystac. Kazdy sam dobiera sposob szkolenia psa najbardziej mu
odpowiadajacy i odpowiedni dla danego psa. Czy to znaczy, ze inne metody sa
zle? Niekoniecznie.
wskakuj na górę